Gość nie rezerwuje wyłącznie pokoju. Rezerwuje też widok za oknem, łatwy dojazd, bliskość jeziora, lasu, stoku albo centrum miasta. Zdjęcia dronem dla hotelu pozwalają pokazać te argumenty w jednym kadrze, zanim potencjalny klient zacznie porównywać ceny i opinie. Dobrze wykonane ujęcia z powietrza nie są ozdobą strony. Są materiałem sprzedażowym, który odpowiada na pytanie: „Dlaczego warto zatrzymać się właśnie tutaj?”
Co zdjęcia z drona mówią o hotelu?
Fotografia wnętrz pokazuje standard pokoju, restauracji czy strefy SPA. Ujęcie z drona pokazuje kontekst, którego nie da się odtworzyć z poziomu ziemi. Gość widzi wielkość obiektu, układ terenu, parking, ogród, taras, basen, boiska oraz to, co znajduje się w najbliższym otoczeniu.
To szczególnie ważne dla hoteli położonych poza ścisłym centrum. Jeśli obiekt leży przy lesie, nad wodą, w pobliżu tras rowerowych czy atrakcji rodzinnych, warto to pokazać jasno, a nie pozostawiać klientowi domysłów. Kilka przemyślanych kadrów może lepiej wyjaśnić charakter miejsca niż długi opis w zakładce „O nas”.
Zdjęcia lotnicze budują też wrażenie profesjonalizmu. Właściciel lub manager hotelu zyskuje materiał, który można wykorzystać na stronie, w mediach społecznościowych, kampanii reklamowej, ofertach dla firm i materiałach dla organizatorów konferencji. Jedna realizacja może pracować w wielu kanałach.
Kiedy zdjęcia dronem dla hotelu naprawdę mają sens?
Nie każdy hotel potrzebuje kilkudziesięciu ujęć z dużej wysokości. Sesję warto dopasować do obiektu, jego lokalizacji i sposobu, w jaki hotel zdobywa rezerwacje. Dron jest najmocniejszy wtedy, gdy otoczenie stanowi realną przewagę konkurencyjną.
Dobrze sprawdza się między innymi przy prezentacji hotelu konferencyjnego z rozbudowanym zapleczem, obiektu weselnego z ogrodem, hotelu ze strefą rekreacyjną, resortu nad wodą czy kameralnego miejsca na weekend poza miastem. W przypadku miejskiego hotelu biznesowego większą wartość może mieć pokazanie sąsiedztwa dworca, centrum kongresowego, głównych arterii albo ważnych punktów miasta.
Warto zachować proporcje. Sam widok dachu nie przekona gościa do pobytu, jeśli strona nie pokazuje wygodnych pokoi, śniadania i atmosfery obsługi. Najlepszy efekt daje połączenie perspektywy z powietrza z fotografią wnętrz, zdjęciami kulinarnymi oraz wirtualnym spacerem. Każdy format odpowiada wtedy za inną część decyzji rezerwacyjnej.
Zacznij od historii, nie od lotu
Przed sesją ustalamy, co hotel ma sprzedać w pierwszej kolejności. Może to być widok na jezioro, przestrzeń dla rodzin, duży parking, ogród weselny, sąsiedztwo atrakcji albo elegancka architektura. Bez tego łatwo stworzyć ładne, lecz przypadkowe zdjęcia, które nie wspierają konkretnego celu marketingowego.
Przydatne jest wskazanie grupy gości, na której zależy hotelowi najbardziej. Para planująca romantyczny weekend zwróci uwagę na taras, spa i otoczenie. Rodzina będzie szukała placu zabaw, zieleni, basenu i bezpieczeństwa przestrzeni. Klient biznesowy chce szybko ocenić dojazd, skalę obiektu oraz zaplecze konferencyjne.
Na etapie planowania warto też określić miejsca, które mają wyglądać idealnie w dniu realizacji. Należą do nich uporządkowany parking, przygotowany ogród, rozstawione leżaki, czyste tarasy, zadbane otoczenie basenu i widoczne oznakowanie hotelu. Z góry widać znacznie więcej niż z poziomu recepcji – również elementy, które potrafią zepsuć kadr.
Dobry kadr pokazuje konkretną korzyść
Zamiast wykonywać wiele podobnych zdjęć, lepiej zaplanować różne funkcje ujęć. Jedno może pokazać cały obiekt i jego skalę. Drugie – relację hotelu z wodą, lasem lub centrum miasta. Kolejne – ogród, parking albo strefę wypoczynku. Dzięki temu galeria nie jest powtórzeniem, ale prowadzi odbiorcę przez miejsce.
W przypadku obiektów w województwie mazowieckim ważna bywa też komunikacja dojazdu. Hotel oddalony od zgiełku miasta może przedstawiać to jako spokój i przestrzeń, pod warunkiem że równocześnie pokaże wygodny dostęp oraz atuty najbliższej okolicy.
Pora dnia zmienia odbiór obiektu
Światło decyduje o tym, czy hotel wygląda zwyczajnie, czy zapraszająco. W ostrym południowym słońcu elewacja może mieć mocne kontrasty, a teren wokół budynku stracić przyjemne kolory. Rano i późnym popołudniem światło jest zazwyczaj łagodniejsze, a bryła obiektu zyskuje głębię.
Nie oznacza to, że jedna pora jest dobra dla każdego hotelu. Obiekt z widokiem na wschód warto czasem fotografować o poranku. Hotel z tarasem od zachodniej strony może najlepiej prezentować się przed zachodem słońca. Jeśli kluczowym elementem jest basen, ogród lub restauracyjny patio, trzeba sprawdzić, kiedy przestrzeń jest najlepiej doświetlona i jednocześnie gotowa na zdjęcia.
Pogoda również jest częścią planu. Lekko zachmurzone niebo może korzystnie wydobyć detale budynku, ale przy hotelu wypoczynkowym często zależy nam na wrażeniu słonecznego, aktywnego dnia. Dlatego termin realizacji powinien uwzględniać możliwość reakcji na warunki, a nie opierać się wyłącznie na jednej, sztywnej dacie.
Formalności i bezpieczeństwo bez stresu
Lot dronem nad hotelem wymaga odpowiedzialnego przygotowania. Trzeba uwzględnić lokalne ograniczenia przestrzeni powietrznej, charakter otoczenia oraz obecność gości. W pobliżu lotnisk, obiektów chronionych czy terenów z dodatkowymi ograniczeniami zasady mogą być inne niż w spokojnej okolicy.
Równie istotna jest prywatność. Na zdjęciach promocyjnych nie powinny przypadkowo znaleźć się osoby, które nie wyraziły zgody na wykorzystanie wizerunku. Dlatego sesję planuje się tak, aby ograniczyć ryzyko niepożądanych sytuacji – na przykład w strefie basenowej, na tarasie czy w ogrodzie.
Profesjonalna realizacja nie polega na spontanicznym starcie urządzenia przed wejściem do hotelu. To przygotowany proces, w którym bezpieczeństwo gości, pracowników i samego obiektu jest ważniejsze niż efektowny, ale ryzykowny kadr.
Jak wykorzystać materiał po sesji?
Najczęstszym błędem jest opublikowanie jednego zdjęcia na Facebooku i pozostawienie pozostałych plików w folderze. Zdjęcia lotnicze powinny pracować dłużej. Najmocniejsze kadry warto umieścić na stronie głównej, w galerii obiektu, na podstronie weselnej lub konferencyjnej oraz w materiałach dla partnerów biznesowych.
Pionowe ujęcia można przygotować z myślą o rolkach i relacjach, a szerokie kadry wykorzystać w banerach, reklamach i ofertach PDF. Jeżeli powstaje także film reklamowy, sceny z drona pomagają otworzyć materiał mocnym widokiem i szybko osadzić hotel w jego otoczeniu.
W FOMAYA patrzymy na takie materiały jako na część spójnej prezentacji obiektu. Zdjęcia z powietrza mogą przyciągnąć uwagę, fotografia wnętrz potwierdza standard, a wirtualny spacer pomaga gościowi poczuć przestrzeń przed przyjazdem. Taki zestaw jest znacznie bardziej przekonujący niż przypadkowa galeria wykonana przy różnych okazjach.
Błędy, które odbierają ujęciom wartość
Pierwszy to fotografowanie pustej, nieprzygotowanej przestrzeni. Zamknięte parasole, przypadkowo zaparkowane auta, pojemniki gospodarcze lub nieuporządkowane zaplecze są z góry bardzo widoczne. Drugi błąd to zbyt ogólny plan, na którym hotel staje się małym punktem w krajobrazie. Widok może być atrakcyjny, ale odbiorca powinien od razu rozpoznać obiekt.
Problemem bywa również nadmierna obróbka. Nienaturalnie intensywna zieleń, przesadnie niebieskie niebo czy zmienione proporcje budynku mogą początkowo przyciągać wzrok, lecz obniżają wiarygodność. Hotel ma wyglądać korzystnie, ale nadal prawdziwie. Gość po przyjeździe powinien zobaczyć miejsce zgodne z obietnicą z internetu.
Nie warto także kopiować kadrów konkurencji. Każdy obiekt ma własne argumenty: architekturę, lokalizację, ogród, widok, skalę albo atmosferę. Dobra sesja wydobywa właśnie tę różnicę.
Zadbaj o materiał przed sezonem, nie w jego środku
Najlepszy moment na planowanie sesji to okres przed wzmożonym ruchem, otwarciem nowej strefy, sezonem weselnym lub kampanią wakacyjną. Hotel ma wtedy czas przygotować teren, ustalić komunikację marketingową i wdrożyć gotowe zdjęcia tam, gdzie goście faktycznie podejmują decyzje.
Jeśli Twój obiekt ma atut, którego nie widać na obecnych zdjęciach, warto go pokazać z właściwej perspektywy. Jeden dobrze zaplanowany lot może sprawić, że klient zobaczy nie tylko budynek, lecz całe doświadczenie pobytu, za które chce zapłacić.

Najnowsze komentarze